Na każdym kroku musiałem wybierać między dziesięcioma różnymi formami piękna, między dziesięcioma różnymi historiami. Każde skrzyżowanie oznaczało rezygnację. Miasto weszło we mnie i miało nigdy mnie nie porzucić. Ani wielkość Rzymu, ani magia Wenecji, ani szaleństwo Neapolu nie pozwoliły mi zapomnieć o Florencji. Nie była najpiękniejszym z włoskich miast, ale była najpiękniejsza.
Jean-Baptiste Andrea "Czuwając nad nią"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz